poniedziałek, 1 lipca 2013

Dni, których jeszcze nie znamy

Nadeszły upragnione wakacje. Wszyscy na nie czekali: Gumisie, bo chciały odpocząć od nauki, nauczyciele, bo chcieli odpocząć od pracy, rodzice, bo chcieli odpocząć od szkoły. Przeglądając chociażby posty na blogu, można śmiało stwierdzić, że wiele się w życiu naszej klasy wydarzyło. I dobrze! Zmieniamy się, rozwijamy nasze umiejętności, zdobywamy nowe, a na błędach się uczymy. Na tym właśnie polega SZKOŁA. Patrząc na Was w dniu zakończenia roku szkolnego, na myśl przyszły mi słowa piosenki Marka Grechuty: "Tyle było dni do utraty sił, do utraty tchu tyle było chwil". Ale nie oglądajmy się za siebie, bo piosenka mówi dalej, że "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy".
Życzę Wam Drogie Gumisie, żeby każdy z WAS "usłyszał siebie pośród śpiewu tłumu".


Pierwsze świadectwa w ręku!






niedziela, 23 czerwca 2013

Miłość niejedno ma imię...

W jakie słowa ubrać miłość? Jak napisać, czym jest miłość rodziców do dziecka? Nawet nie spróbuję. Najlepiej zrobi to poezja. To dla WAS kochani Rodzice (także i moi) dedykujemy dziś wiersz Marion Stroud.

Miłością jest...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
"Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

Wielkie Gumisie na scenie w Dniu Matki i Ojca


















niedziela, 26 maja 2013

Kulisy integracji

Niedawno, 23 maja, zorganizowałam w szkole po raz pierwszy Dzień Integracji. Plan uroczystości zakładał prelekcję dla klas młodszych oraz warsztaty dla uczniów starszych. Ponadto wspólnie z członkami szkolnego teatru przygotowaliśmy przedstawienie pt. "Przekroczyć granice" w oparciu o opowiadanie E. Schmitta "Oskar i pani Róża" ( nawiasem mówiąc, świetnej i bardzo wzruszającej lektury). Podczas obchodów wręczone zostały także nagrody zwycięzcom konkursu plastycznego i literackiego. I o czym pisać więcej, podając suche fakty?
Ten dzień był jednak inny dla nas wszystkich... Dlaczego? Gumisie, ten dzień dedykowałam Wam. To o Was opowiadałam, mówiąc o integracji z niepełnosprawnymi. To przykłady Waszych zachowań podawałam, gdy rozmawiałam z innymi o pomocy, ale także braku akceptacji ze strony ludzi zdrowych wobec niepełnosprawnych. Tak myślę - innym uczniom trzeba opowiadać o niepełnosprawnych kolegach, a Wy razem z nimi uczycie się życia. Żaden wykład, prezentacja, film nie byłyby lepszy niż doświadczenie wspólnego przebywania. Jestem pewna, że kiedyś to docenicie.
Warto było poświęcić czas, siły i energię dla tej jednej chwili, dla tej atmosfery, która wyzwoliła się w nas podczas Dnia Integracji. Czułam, że wszyscy chcemy być lepsi, bardziej dla siebie życzliwi, wyrozumiali, pomocni. A jeszcze te emocje, kiedy zwycięzcy konkursów odbierali nagrody z rąk niepełnosprawnych kolegów - coś się zmieniło, jakaś granica została przekroczona....

Wszystkim Wielkim Gumisiom dedykuję piosenkę Anny Jantar Tak mało trzeba nam i dużo tak.
Anna Jantar "Żeby szczęśliwym być"


Pamiętajcie - RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!



















niedziela, 5 maja 2013

Trening pamięci

Naukowcy twierdzą, że dziecko rodzi się z bardzo dobrze rozwiniętą pamięcią, ale bardzo ważne jest, aby tę pamięć kształtować. Wpływa to w późniejszym wieku na łatwość i szybkość uczenia się i zapamiętywania.

Jak rozwijać pamięć u dziecka?
W pierwszych miesiącach życia najprostszą zabawą kształtującą pamięć dziecka jest znane wszystkim "A kuku". W późniejszym okresie świetne efekty przynosi recytowanie wierszyków, mówienie rymów lub śpiewanie piosenek. Dobrze, jeżeli śpiewamy piosenkę i wykonujemy gesty, które łączą się z jej treścią. Rozwijając pamięć dzieci, można korzystać z gotowych gier "Memory- pamięć", które polegają na tym,  by znaleźć pary identycznych kartoników, które dla utrudnienia są odwrócone w dół. Zabawy takie są także świetnym sposobem na wspólne spędzanie czasu dla całej rodziny.

Można bawić się także bez użycia gier planszowych. Polecam zabawę "Co zniknęło" . Układamy obok siebie rożne przedmioty, pozwalamy dziecku popatrzeć, jak są ułożone,  a kiedy wychodzi, zabieramy jedną rzecz lub zmieniamy kolejność ułożenia. Następnie pozwalamy dziecku odgadnąć,  co się zmieniło. Inną wersją tej zabawy jest dorysowywanie lub mazanie elementów na rysunku.

Z większą grupą dzieci można zabawić się w "Pokaz mody". Cała grupa przygląda się wybranemu dziecku- modelce lub modelowi, następnie jedno z grupy wychodzi, a my wprowadzamy zmiany w garderobie modelki, na przykład; odsuwamy suwak, podwijamy rękaw, zabieramy spinkę z włosów, rozwiązujemy sznurowadła. Zadaniem dziecka, które opuściło pomieszczenie, jest rozwiązanie zagadki co się zmieniło w modelu/ modelce.

Gdy mamy do czynienia ze starszymi dziećmi, możemy wprowadzać mnemotechniki- techniki szybkiego zapamiętywania. Jeżeli dziecko ma zapamiętać jakieś trudne terminy, np. nazwy planet, to można wymyślić historyjkę (im bardziej śmieszną i niedorzeczną, tym lepiej), w której pojawią się terminy do zapamiętania. Po dwukrotnym powtórzeniu historyjki, dziecko zapamięta nazwy.
Inną metodą są skojarzenia. Podajemy dziecku kilka wyrazów i pytamy, jak można je ze sobą połączyć. Przykład: las, grzyby, jesień - jesienią zbieramy grzyby w lesie. Po jakimś czasie prosimy dziecko o powtórzenie podanych wyrazów.

Można również zapisać listę zakupów na własnym ciele- każda część ciała to jakiś produkt, który się z nią kojarzy. Na przykład włosy- cebula; głowa- kapusta, język- lody itp. Po chwili powtarzamy z dzieckiem, co chcieliśmy kupić w sklepie, dla ułatwienia można dotykać poszczególnych części ciała.

Sposobów na rozwijanie pamieci jest wiele. Często robimy to intuicyjnie, bo tak kiedyś naszą pamięć kształtowali rodzice. Któż nie zna rymowanek "Tu sroczka kaszkę ważyła"; "Kipi kasza, kipi groch", czy "Kosi, kosi łapci". Przyniosło to nam wiele korzyści. Pomóżmy naszym dzieciom- zadbajmy o ich pamięć.

W ramach ćwiczeń rozwijających pamięć Wielkie Gumisie wzięły udział w klasowym konkursie recytatorskim pt. "Tuwim dzieciom". Poniżej galeria naszych pociech.

Trema była niemała, głos czasami się łamał, ale pamięć wyćwiczona.