wtorek, 5 listopada 2013

Memento mori

Są dni pełne radości, szczęścia i uniesień. Ale są też inne - pełne zadumy i smutku. I taki jest listopadowy dzień, kiedy to przychodzimy na cmentarze, zapalamy znicze, wzdychamy, tęsknimy i... odchodzimy. Niestety, życie ma swój początek i swój koniec. Tylko od nas zależy, co ocalimy i o czym będziemy pamiętać...





"Dla tych
Którzy odeszli
W nieznany świat,
Płomień na wietrze
Kołysze wiatr.
Dla nich tyle kwiatów
Pod cmentarnym murem
I niebo jesienne-
- U góry."





" Ciszą cmentarną ukołysani, z dala od życia i znoju, dobiwszy wreszcie cichej przystani, odpoczywają w pokoju. "



wtorek, 8 października 2013

W świecie zabawek

Niedawno, podczas wizyty w jednym z sądeckich hipermarketów, byłam świadkiem ostrej wymiany zdań między córką a matką. Kłóciły się z powodu zabawki. Rodzic nie zgadzał się na kupno, bo cena była zbyt wysoka (80 zł), a córka głośno oponowała. Zaintrygowana sytuacją rzuciłam okiem na półkę, zastanawiając się, cóż to za zabawka wzbudza takie emocje? Jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam rząd lalek- wampirów! A do tego jeszcze tajemnicza nazwa "Monster High". Jak na zamówienie wpadł mi ostatnio w ręce numer "Wychowawcy" (miesięcznik dla nauczycieli i wychowawców katolickich), w którym zamieszczono obszerny artykuł na temat "upiornych zabawek".
Co my - rodzice- powinniśmy wiedzieć na temat zabawek, którymi bawią się nasze dzieci?
Lalki Monster High to postaci zaczerpnięte ze świata wamipryzmu, magii i erotyki. Całości dopełniaja filmy, ksiażki, gadżety i gry dla dzieci w wieku 7-11 lat. Lalki Monster mają wygląd dorosłej kobiety: szczypła sylwetka, wydatny biust, duże oczy, ostry makijaż i rogi na głowie. Jedyną wartością w świecie tych lalek jest "bycie przebojowym", zwracanie uwagi na siebie i spełnianie marzeń o swojej wyjątkowości. Ten świat epatuje erotyką, w czasopiśmie "Monster High" już kilkuletnie dziewczynki dowiadują się, co robić, żeby podobać się chłpocom. W tym świecie piękna jest tylko ta, która wzbudza odpowiednie reakcje w chłopcach/ mężczyznach. Wartością w tym świecie jest wyłącznie to, co sprzyja własnej przyjemności i rozbudza emocje. Nie ma w nim miejsca na miłość, odpowiedzialność i rodzinę.

Do niedawna czarownice, wiedźmy, jędze kojarzyły się ze złem, mrokiem, szkodzeniem innych, a małe dzieci, kiedy oglądały lub słuchały bajki, to się ich bały. Co dzisiaj się zmieniło? Dużo! Dzieki promocji i marketingowi czarownice stały się czarodziejkami - odważne, wyzwolone, romantycznie zakochane są punktem odniesienia dla milionów dziewczynek w Polsce. Monster High promuje nastoletnia gwiazda  polskiej piosenki rozrywkowej Ewa Farna - na portalu you tube można odsłuchać piosenkę "Monster High". Słowa przerażają:" Chcesz potworem być, najwyższy czas. Ten look, ten styl, przyznaj,że cię kręci. On kusi i nęci. I zostaje w pamięci. Gdy upiorny czujesz zew, niech ten klimat wejdzie w krew. Padną trupem".

Jaki będzie świat opanowany przez potwory? Potworny! Komuś zależy, aby nasze dzieci zatraciły w sobie poczycie estetyki, piekna, wartości, a oswoiły się z brzydotą, złem i piekłem. Nikt nie chce dziecka wychowywać na potwora. Jaki stąd wniosek? Każdy kto kocha swoje dziecko, powinien zadać sobie trud poznania tego, czym ono się bawi, co czyta, w jaki świat jest wprowadzane przez zabawki, gadżety i media. Jako rodzice powinniśmy w porę rozpoznać zagrożenie i chronić przed nim dzieci.


"Za rok, może dwa schodami na strych odejdą z ołowiu żołnierze", ale na razie bawmy się, bawmy...









sobota, 7 września 2013

Wrzesień, wrzesień...

"Wrzesień, wrzesień
klasy pełne słońca.
Pełne dzieci, bo wakacje
już dobiegły końca".

Słowami tej piosenki Gumisie przywitały nowy rok szkolny 2013/ 2014. Zaczynamy trzeci rok wspólnej pracy. Jak ten czas leci...Gdy przeczytałam jeszcze raz pierwszego posta zamieszczonego na tym blogu, to przypomniały mi się nasze obawy, nasza niepewność, nasz strach przed nieznanym. Kiedy dziś patrzę na II już klasę, to widzę, jak się zmieniacie, dorastacie, dojrzewacie. Hector Berlioz powiedział: " Wszystko ma swoją kolej, miejsce i czas". Zabierajmy się zatem do pracy i czekajmy, co przyniesie nam rok 2014.

"Gdyby przez cały rok trwały wesołe wakacje, zabawa byłaby nudniejsza od pracy" /W. Szekspir/











poniedziałek, 1 lipca 2013

Dni, których jeszcze nie znamy

Nadeszły upragnione wakacje. Wszyscy na nie czekali: Gumisie, bo chciały odpocząć od nauki, nauczyciele, bo chcieli odpocząć od pracy, rodzice, bo chcieli odpocząć od szkoły. Przeglądając chociażby posty na blogu, można śmiało stwierdzić, że wiele się w życiu naszej klasy wydarzyło. I dobrze! Zmieniamy się, rozwijamy nasze umiejętności, zdobywamy nowe, a na błędach się uczymy. Na tym właśnie polega SZKOŁA. Patrząc na Was w dniu zakończenia roku szkolnego, na myśl przyszły mi słowa piosenki Marka Grechuty: "Tyle było dni do utraty sił, do utraty tchu tyle było chwil". Ale nie oglądajmy się za siebie, bo piosenka mówi dalej, że "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy".
Życzę Wam Drogie Gumisie, żeby każdy z WAS "usłyszał siebie pośród śpiewu tłumu".


Pierwsze świadectwa w ręku!






niedziela, 23 czerwca 2013

Miłość niejedno ma imię...

W jakie słowa ubrać miłość? Jak napisać, czym jest miłość rodziców do dziecka? Nawet nie spróbuję. Najlepiej zrobi to poezja. To dla WAS kochani Rodzice (także i moi) dedykujemy dziś wiersz Marion Stroud.

Miłością jest...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi
słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem,
mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia
najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa,
nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś
przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko
pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli:
"Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi
i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też
z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem,
że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

Wielkie Gumisie na scenie w Dniu Matki i Ojca


















niedziela, 26 maja 2013

Kulisy integracji

Niedawno, 23 maja, zorganizowałam w szkole po raz pierwszy Dzień Integracji. Plan uroczystości zakładał prelekcję dla klas młodszych oraz warsztaty dla uczniów starszych. Ponadto wspólnie z członkami szkolnego teatru przygotowaliśmy przedstawienie pt. "Przekroczyć granice" w oparciu o opowiadanie E. Schmitta "Oskar i pani Róża" ( nawiasem mówiąc, świetnej i bardzo wzruszającej lektury). Podczas obchodów wręczone zostały także nagrody zwycięzcom konkursu plastycznego i literackiego. I o czym pisać więcej, podając suche fakty?
Ten dzień był jednak inny dla nas wszystkich... Dlaczego? Gumisie, ten dzień dedykowałam Wam. To o Was opowiadałam, mówiąc o integracji z niepełnosprawnymi. To przykłady Waszych zachowań podawałam, gdy rozmawiałam z innymi o pomocy, ale także braku akceptacji ze strony ludzi zdrowych wobec niepełnosprawnych. Tak myślę - innym uczniom trzeba opowiadać o niepełnosprawnych kolegach, a Wy razem z nimi uczycie się życia. Żaden wykład, prezentacja, film nie byłyby lepszy niż doświadczenie wspólnego przebywania. Jestem pewna, że kiedyś to docenicie.
Warto było poświęcić czas, siły i energię dla tej jednej chwili, dla tej atmosfery, która wyzwoliła się w nas podczas Dnia Integracji. Czułam, że wszyscy chcemy być lepsi, bardziej dla siebie życzliwi, wyrozumiali, pomocni. A jeszcze te emocje, kiedy zwycięzcy konkursów odbierali nagrody z rąk niepełnosprawnych kolegów - coś się zmieniło, jakaś granica została przekroczona....

Wszystkim Wielkim Gumisiom dedykuję piosenkę Anny Jantar Tak mało trzeba nam i dużo tak.
Anna Jantar "Żeby szczęśliwym być"


Pamiętajcie - RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!