niedziela, 15 czerwca 2014

Serce dla mamy i taty

Wiosna. Maj. Delikatność, ukojenie zmysłów, słodki zapach bzów, życie- Dzień Matki.
Czerwiec. Upał  uczuć, bezpieczeństwo, szaleństwo lata- Dzień Ojca. 
Dziecięce serce- małe, ale czerwone z miłości i najsłodsze na świecie, bo to serce dziecka.
Wielkie Gumisie z werwą i ochotą zaśpiewały piosenki dla swoich rodziców, a resztę dopowiedziały lizakowe serca wręczane z miłością i wdzięcznością.

"Jesteś mi mamo, jesteś mi tato
 świata obrazem odbitym w sercu miom maleńkim".








Dla Rodziców  muzyczna dedykacja: Tylko wy rodzice

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Świat, który jest nasz...

Ciepły, pogodny czerwcowy dzień. Ktoś mógłby powiedzieć: "Dzień jak co dzień". Ten był jednak wyjątkowy dla calej szkoły, a szczególnie dla Wielkich Gumisiów. 
Obchodziliśmy już po raz drugi Szkolny Dzień Integracji. Tym razem mottem przewodnim były słowa piosenki M. Jeżowskiej "Wszystkie dzieci nasze są". Dlatego też wszystkie dzieci z naszej szkoły znalazły w tym dniu coś dla siebie. Klasy młodsze obcowały z kulturą żywego słowa i obejrzały kukiełkowy teatrzyk pt. "Pionokio". Natomiast strasi uczniowie oglądnęli film M. Pieprzycy "Chce się żyć", który opowiada prawdziwą historię Mateusza, chłopca niepełnosprawnego ruchowo, uznanego przez społeczeństwo za upośledzonego umysłowo, który wbrew swojej chorobie podejmuje walkę o własną godność i szczęście. Młodzież miała mozliwość zobaczyć, jak wygląda codzienność niepełnosprawnych w ośrodku pomocy społecznej i jakie postawy wobec nich prezentują ludzie w pełni sprawni. Wnioski były zaskakujace dla samych oglądających. Zrozumieli, że niepełnosprawnych nie różni od zdrowych ludzi nic poza ograniczeniami fizycznymi lub umysłowymi. Tak samo mają marzenia, ktore chcą realizować, przeżywają tak samo emocje, tak samo kochają, nienawidzą, płaczą, cierpią i cieszą się, tak samo chcą osiągać sukcesy i być akceptowanym. Tak samo...  
Czy w takiej sytuacji powinniśmy tworzyć dwa odrębne światy, obce i niedostępne dla siebie wzajemnie...? Myślę, że nie! Sądzę, że potrafimy zbudować wspólny świat.
Dlatego w dalszej części,  mogliśmy zobaczyć  Gumisie, które zatańczyły krakowiaka i pokazały namacalnie, że nie ma podziałów, że nie ma barier, że są tylko ludzie- dzieci. Wszystkie nasze! Swoją tolerancję i zrozumienie uczniowie wyrazili, biorąc udział w konkursie literackim i pisząc listy, w których trafnie dostrzegali potrzeby osób niepełnosparwnych. Zwycięzcy odebrali nagrody z rąk swoich kolegów, a wśród nich były także Gumisie: Anna Krok i Mariusz Obrzut. 
Cała brać uczniowska zajadała się kiełbaskami smażonymi przez rodziców na łonie natury, a potem wspólnie bawiliśmy sie na dyskotece, od czasu do czasu zmieniając swoj image: raz będąc motylem, kotem, to znów spidermanem, tygrysem lub jednorożcem. 
Tak  wygląda ta nasza szkolna integracja! 


"Wszystkie dzieci nasze są- uchyl im serce jak drzwi"






























sobota, 26 kwietnia 2014

Czym skorupka za młodu nasiąknie...

Jak często jesteśmy świadkami wypadku?
Jak często ktoś traci przytomność w naszej obecności?
Jak często widzimy człowieka, który nie oddycha?
Rzadko,
bardzo rzadko,
prawie nigdy, 
nigdy...

A gdy jeden jedyny raz w życiu zdarzy się taka sytuacja, to zostawimy drugiego człowieka?
Przecież nie umiemy udzielić pierwszej pomocy, a może się boimy, a może niech zrobi to ktoś inny...
Wytłumaczeń jest tysiące. Nawet prawo usparwiedliwia obywatelów, mówiąc, że nie mamy obowiązku udzielać pierwszej pomocy poszkodowanemu. Ale jest jeszcze nasze sumienie, które nie pozwala odejść, które nie pozwala narazić drugiego na utratę zdrowia lub życia.
Wielkie Gumisie wzięły udział w szkoleniu dotyczącym udzielania pomocy poszkodowanym, które prowadził strażak posiadający uprawnienia ratownika. Uczyliśmy się prostych czynności takich jak zgłaszanie wypadku dyspozytorowi, zapamiętywanie numerów alarmowych, postępowanie w czasie krwotoku, złamania i omdlenia. Najwięcej emocji wzbudziła jednak resuscytacja oddechowo-krążeniowa, którą dzieci miały okazję wykonać na fantomach. 
Wiemy, że dziecko jest za słabe, by móc zrobić masaż serca czy sztuczne oddychanie. Wiemy też,że najlepszą motywacją do działania jest pasja, zainteresowanie. Dlatego Gumisie z ochotą podeszły do udzielania pierwszej pomocy, by gdy zdarzy się ten jeden jedyny raz w życiu, nie odwrócić sie od potrzebującego.

"Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci"