niedziela, 25 stycznia 2015

Bez WAS nie byłoby NAS!

W październiku minionego roku w Ptaszkowej odbyło sie już XVII Parafialne Forum Rodziny, którego tematyka wpisuje się bardzo mocno w obchody Dnia Babci i Dziadka. Pozwoliłam sobie zaczerpnąć motto tegoż forum i umieścić je w tytule swojego posta.
"BEZ WAS NIE BYŁOBY NAS!"
Święto Babci i Dziadka nie ma wymiaru międzynarodowego jak Dzień Dziecka czy Dzień Kobiet, ale obchodzone jest w wielu krajach. W Polsce świętujemy te dni w sposób szczególny. Małe dzieci przygotowują przedstawienia, recytują wiersze, śpiewają, wykonują laurki i wręczają je je swoim bauniom i dziadziom. Nieco starsi także pamiętają i odwiedzają swoich dziadków, przynosząc drobne upominki i poświęcając czas na rozmowę z nimi. Niektrzy zaś stają nad grobami, palą w zadumie znicze, wspominając ciepło babci i czułość dziadka, którzy juz odeszli.
TO DOBRZE, ŻE PAMIĘTAMY!
Uczmy już od najmłodszych lat szacunku i wdzięczności dla seniorów, których doświadczenie życiowe, mądrość i tradycje przekazywane wnukom są nieocenione dla społeczeństwa. Doceńmy to, że wiele  rodzin spośród nas ma chcrakter wielopokoleniowy!

Dołączam się do życzeń Wielkich Gumisiów i za księdzem J. Twardowskim powtarzam:
" Życzę Babciom i Dziadkom pomyślności, to znaczy chciałabym, żeby wszystko było tak, jak sobie Pan Bóg pomyślał. A Pan Bóg już wie, co komu dać".




































środa, 10 grudnia 2014

Na kogo wypadnie, na tego bęc!

Jak co roku 6 grudnia w szkolne mury zawitał św. Mikołaj. Jak przystało na biskupa miał pastorał i mitrę, jak przystało na Mikołaja - miał worek z prezentami. Dla Gumisiów powoli kończy się baśń o św. Mikołaju, a zaczyna historia świętego biskupa Mikołaja, który potrafił dzielić się z innymi całym swoim majątkiem. Robił to bez splendoru i rozgłosu. Pomagał "incognito", niepostrzeżenie, by nie stawiać potrzebującego w niewygodnej sytuacji. Kogóż cieszy wsparcie - materialne czy duchowe- o którym się krzyczy na całe gardło, licząc na poklask?
Drogie Gumisie,
postać biskupa Mikołaja z Miry pokazuje, jak pomagać- taktownie, cicho i pięknie. To daje satysfakcję, którą można się pochwalić przed najbliższą nam osobą- przed samym sobą.

W tym roku św. Mikołaj rozdawał prezenty wg tradycji niemieckiej. Dostaliśmy wór pełen rożnorodnych prezentów i zaczęło się wielkie odliczanie: "na kogo wypadnie...? Każdy rzucał kostką, a prezenty przesuwały się o liczbę wylosowanych oczek raz w prawo, raz w lewo. "Na tego bęc!"- ostnia kostką rzuciła Basia i prezenty trafiły wreszcie do naszych rąk. Ubawu było po pachy!