piątek, 26 czerwca 2015

Wejść dwa razy do tej samej rzeki

Zbliżający się koniec roku szkolnego 2014/2015 był dla Gumisiów bardzo ekscytujący.  Dzięki Pani Marysi Koszyk mieliśmy okazję po raz kolejny gościć w Ośrodku Hipoterapii w Stróżach.
Tam czekało na nas wiele atrakcji.



Najpierw był przejazd bryczką po malowniczej okolicy. Choć rześkie, ranne powietrze chłodziło nam twarze, to wrażenia były niezapomniane.






Oczywiście w Ośrodku Hipoterapii nie mogło zabraknąć koni. Każdy miał okzaję pojeździć konno, pod okiem instruktorów rzecz jasna.
















Najwięcej emocji wzbudziła dogoterapia, a właściwie kontakt z psami: Izi i Czekoladką. Takie zwykłe czynności jak głaskanie, czesanie, karmienie psa czy zbawa z nim sprawiały każdemu, czy to dziecku, czy dorosłemu dużą frajdę.





















Nie zabrakło rózwnież poczęstunku. Grilowaną kiełbaskę podały nam wspaniałę mamy, a twarze pokolorowały równie wspaniałe nauczycielki. Człowiek sam nie wie, jakie talenty w nim drzemią. Trzeba tylko kogoś, by je obudził.










O koniach też nie zapomnieliśmy i każdy Gumis przyniósł dla nich trochę smakołyków. Z tego trochę zrobiło się aż tyle, że konie nie chciały już jesć, bo ich brzuchy bolały  z przejedzenia.









Nie zabrakło także dziecięcych zabaw na trampolinie. I jak z kazdej wycieczki Gumisie przywiozły pamiątki. Większość zakupiła przez wszyskich pożądane "gluty". Trzeba wspomnieć, że dla niektórych brakło!





Heraklit powiedział, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Tymczasem nam udało się być dwukrtonie w Ośrodku Hipoterapii. Heraklit nie wiedział jednak, że Pani Maria potafi kijem rzekę zawrócić i zorganizować dla Wielkich Gumisiów wspaniałą wycieczkę.
DZIĘKUJEMY!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz